Bez kategorii

Witajcie ponownie

Sporo czasu minęło, odkąd nakreśliłam w tym miejscu, choć kilka słów. Być może wiecie, jak to jest. Macie w głowie jakiś plan, chcecie realizować swoje pomysły, a później się okazuje, że to nie ma wzięcia. Zauważacie smutną rzeczywistość i na siłę szukacie czegoś dla siebie. Czegoś, co być może Was zainspiruje.

Tak właśnie było w moim przypadku i wydaje mi się, że ten wstęp jest przyznaniem się do winy. Miałam pisać o wszystkim, przede wszystkim wyrazić siebie i wypowiedzieć w różnych tematach, a skończyło się na książkach. Dlaczego książki? Bo są najbardziej popularne na Instagramie, bo niektórzy ludzie są molami i naprawdę mają się czym chwalić. Prawda jest taka, że ostatnią książkę przeczytałam dokładnie 9 stycznia, a zmagania z nią trwały od października. Wobec tego nie nazwie siebie ksiażkoholiczką. Chęć posiadania dużej liczby osób obserwujących zabiła moje własne ambicje i wszystko poszło w niewłaściwą stronę.

Miało być o moich wycieczkach, górskich wyprawach. Ta strona miała być niczym kartka mojego pamiętnika, który nigdy nie został założony. Miałam się dzielić swoimi sukcesami i porażkami, wszystko zaczęło iść pod górkę, kiedy przestałam być anonimowa. Ujawniłam się na kilku zdjęciach, znajomi szybko powiązali mnie z blogiem, a ja przestałam tworzyć, a zaczęłam pisać na siłę. Nie było weny, nie było polotu, za to był pusty tekst. Nie chcę, żeby dalej tak było. Rozważam jeszcze co zrobić z tym miejscem, czy naprawdę zacząć pisać co czuję i poruszać nawet kontrowersyjne tematy, czy przestać się w to wszystko bawić. Za chwilę może się okazać, że nie tylko chęci zabraknie, ale również czasu. Mimo to jakaś cząstka mnie pragnie czegoś więcej. Chcę być aktywna i nadal działać. Mieć swój własny wycinek wirtualnej rzeczywistości.

Nie jest to częścią mojego postanowienia noworocznego. Uważam, że każda dobra zmiana może być wprowadzona od ręki i nie trzeba czekać na nowy dzień, tydzień, miesiąc czy rok. Daję sobie czas do końca marca. Jeżeli tygodniowo ukaże się choćby jeden krótki wpis – blog zostanie. Jeżeli, nie będę miała na to ochoty i wcale nie chodzi tutaj o moje lenistwo, to strona przestaje istnieć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *